Jak słyszę o aktywnym słuchaniu to sobie myślę:” Proste- przecież tyle razy już ten temat przerabiałam”. Po głębszej refleksji dochodzę do wniosku ,że jest to temat trudny i skomplikowany proces, wymagający ode mnie zaangażowania ,uwagi, a przede wszystkim cierpliwości i zapomnienia o sobie.

Cóż to znaczy aktywne słuchanie?

  • popisać się aktywnie przy beneficjencie?
  • pokazać  jaka jestem mądra?
  • nie wystarczy tylko słuchać i aż słuchać.

Słuchanie jest czynnością, która wymaga od nas, ode mnie wyłączenia się z moich osobistych spraw i myślenia tylko o moim beneficjencie. Niby proste- ale…? Słuchając drugiej osoby , powinnam przejść że słowa muszę pomóc na chce pomóc. Zmiana jakby mało znaczące,natomiast w perspektywie pomagania kolosalna. Słowo muszę ma znaczenie demobilizujące , wypływa nie że mnie, jest jakby koło mnie. Słowo chce jest z mojego serca  i ma działanie mobilizujące. I najważniejsze jest to, że to ja biorę wtedy odpowiedzialność za czyny i słowa. Kiedy mówię  – wyrażam postawę posługi , przekazuje komunikat:” jesteś najważniejszy dla mnie człowieku”, ” tu i teraz jestem dla Ciebie”. Jest to pierwszy warunek aby usłyszeć drugiego człowieka.
Postawa aktywna w swej definicji zakłada, że słuchając drugiego człowieka powinnam się pozbyć moich barier i uprzedzeń. Warunek z założeniu  teoretycznym jak najbardziej słuszny, jednak w praktyce trudny do zrealizowania. Dlaczego? Każdemu z nas  zdarza się że nie lubi jakiegoś beneficjenta i w związku z tym nie słucha się go dokładnie tylko myśli się: „chłopie idź już” . Może to trywialne , lecz w moim przekonaniu prawdziwe. Trudno nam się do tego przyznać, że mamy takie myśli i stany,ponieważ musielibyśmy przed samymi sobą przyznać, że nie jesteśmy profesjonalni, a tego nikt nikt nie chce. Nie lubimy być oceniani , a tym bardziej krytykowani. Wierze jednak głęboko, że jeśli zaczniemy mówić , iż mamy takie dylematy, różne leki w związku z pracą to staniemy się bardziej ludzcy dla siebie , odmitologizujemy się wzajemnie , a lęki staną się mniejsze. Na pewno wtedy nie staniemy się mniej profesjonalni a wręcz przeciwnie. Jestem głęboko przekonana, że wielkość nasza polega na mówieniu z czym sobie nie radzimy.

Chciałabym wspomnieć o zaburzeniach w komunikacji, które przeszkadzają w aktywnym słuchaniu. Wyrożniamy cztery rodzaje błędów w interpretowaniu:
– ucho terapeutyczne- bariera w komunikacji w tym przypadku jest to naprawianie beneficjenta na siłę. Ja wiem co mu Dołęga jaka terapię powinnam zastosować. Po prostu wiem co mu jest zanim on się odezwie.
– ucho rzeczowe- skupiłam się na przepisach , rozporządzeniach, konkret bez empatii
– ucho drazliwe- jestem podnnenerowana na sam widok klienta
– ucho apelowe- moralizatorstwa
Podsumowując , aktywne słuchanie to nic innego jak słuchanie co potrzebne klientowi a nie co mi się wydaje.

Artykuł został opublikowany w książce „Wyprowadzić na prostą – innowacyjne metody aktywizacji społecznej i zawodowej na przykładzie wdrażania modelu lokalnej sieci wsparcia osób bezdomnych i zagrożonych bezdomnością” pod redakcją naukową Aldony Witkorowskiej-Święckiej. Wrocław 2008